Kosmetyki wyszczuplające
Najlepsze kosmetyki wyszczuplające

Archive for Czerwiec, 2010

Dlaczego nie chudnę na diecie X?

Czerwiec 27th, 2010

W miejsce iksa wstaw nazwę dowolnej niskokalorycznej diety. Jeżeli jesteś na takiej diecie zapewne nie raz waga stanęła w miejscu i nie chciała drgnąć nawet wtedy, gdy jeszcze bardziej ograniczyłaś liczbę spożywanych kalorii. Wiesz co jest tego powodem? Spowolniony metabolizm. A wiesz co spalasz kiedy „chudniesz”? Mięśnie.

Co skłania do wyboru takiego „modelu odchudzania”?

Chęć pójścia na łatwiznę? Trochę tak, ale też nieświadomość tego, że niskokaloryczne lub jednoproduktowe (monotemaczne) diety odchudzające bardziej szkodzą niż pomagają w odchudzaniu. Współczesny świat nie sprzyja budowaniu świadomości dietetycznej od podstaw. Wystarczy sięgnąć po pierwszą z brzegu publikację przeznaczoną dla kobiet. Co w niej znajdziesz? Reklamy środków i sposobów gwarantujących szybką stratę wagi. Skoro wszyscy wokół (a przynajmniej większość mediów) przekonują cię, że można w ten sposób schudnąć dlaczego miałabyś w końcu w to nie uwierzyć? Każdy głos rozsądku i tak zniknie w tłumie tekstów, które twierdzą, że schudnąć można, i to jak, nawet kilkanaście czy kilkadziesiąt kilogramów w ciągu kilku tygodni, a nawet miesiąca. Karmiąc się nadzieją, że faktycznie można bezboleśnie stracić tyle kilogramów sięgasz po cudowne środki i stosujesz rygorystyczne diety, i jak kończy się takie odchudzanie? Wycieńczeniem organizmu i efektem jo-jo. Pół biedy jeśli nie schudniesz wcale, bo to oznacza, że w organizmie nie zaszły żadne niepokojące zmiany i w każdej chwili możesz na spokojnie rozpocząć odchudzanie oparte na bezpieczeństwie, dbałości o zdrowie, na fizjologii, biochemii i zdrowym rozsądku.

Głodówka a odchudzanie

Niskokaloryczne diety są w rzeczywistości dietami głodowymi to znaczy takimi, które nie tylko nie dostarczają organizmowi ilości kalorii niezbędnej do prawidłowego funkcjonowania wszystkich mechanizmów (również metabolizmu), ale też ogałacają go z budulca i substancji wchodzących w skład enzymów czy hormonów, które zarządzają wszystkimi życiowymi procesami. Głodówka a odchudzanie? Te dwa pojęcia się wykluczają. Głodówkę można potraktować jako sposób na oczyszczenie organizmu, odchudzanie jest czymś diametralnie różnym.

Jak „chudniesz” na głodowej diecie?

Celowo czasownik chudniesz umieściłam w cudzysłowie, ponieważ w odchudzaniu chodzi przede wszystkim o redukcję ilości tkanki tłuszczowej, tymczasem niskokaloryczne diety redukują inne tkanki. Na początku takiej diety tracisz głównie wodę, jednocześnie dochodzi do wzrostu poziomu stresu we krwi i spowolnienia metabolizmu, bo organizm szybko orientuje się, że brakuje mu dostaw energii.

Skoro zaczyna się kryzys energetyczny energię należy oszczędzać. Dlatego spowolnieniu ulega tempo wszystkich przemian, również przemiana materii. Co gorsza, organizm wychodzi z założenia, że może być jeszcze gorzej i przygotowuje się również na taką ewentualność. Sięga po zapasy energii nagromadzone w mięśniach – spala mięśnie, tkankę tłuszczową natomiast zachowuje w ścisłej rezerwie tworząc z niej zapasy na czarną godzinę, bo przecież może być jeszcze gorzej. W efekcie wskazówka wagi faktycznie przesuwa się w lewą stronę, ubywa ci kilogramów, ale poziom tkanki tłuszczowej spada bardzo nieznacznie. Jeśli dieta trwa i trwa w nieskończoność organizm dojdzie do takiej perfekcji w oszczędzaniu energii, że nawet głodowe racje żywieniowe zacznie oszczędzać i przetwarzać na zapasy stale sięgając po energię zgromadzoną w mięśniach.

W wyniku tych procesów struktura twojego ciała zmieni się na niekorzyść. Skóra ulegnie osłabieniu, stanie się bardziej podatna na cellulit i rozstępy, hormon stresu wywoła u ciebie stan permanentnej irytacji. W końcu mózg podejmie walkę, zacznie wytwarzać substancje, które wywołają u ciebie najbardziej pożądaną reakcję – skłonią cię do jedzenia. Wśród nich pojawi się neuropeptyd Y, który wzmaga apetyt na cukier i galanina – prowokująca do zjadania tłuszczy. Pod ich wpływem stwierdzisz, że już dłużej na diecie nie wytrzymasz i zaczniesz jeść normalnie. Jeśli myślisz, że w tym momencie wszystko wróci do normy jesteś w błędzie. Stanie się wręcz przeciwnie – nic się nie zmieni. Organizm nie zapomni o zagrożeniu, nie przyspieszy metabolizmu, nie zacznie odbudowywać mięśni, zajmie się przetwarzaniem dostarczanej energii na tłuszcze, które odłoży w postaci zapasów na później. Zaobserwujesz to jako efekt jo-jo.

Odchudzając się dbaj o mięśnie

Niewykluczone iż mimo wszystko stwierdzisz, że mięśnie nie są ci do niczego potrzebne (przynajmniej w takich ilościach) i utrata paru kilogramów z mięśni nie stanowi dla ciebie żadnego problemu, zwłaszcza że niedoskonałości swej szczupłej (po diecie) figury będziesz w stanie zamaskować ubraniem.
Owszem, zamaskujesz je, ale jak będziesz wyglądać gdy się rozbierzesz? Chude ciało pokryte warstwą tłuszczyku nie należy do najprzyjemniejszych widoków. O ileż piękniej wyglądają ładnie ukształtowane i lekko zaznaczone mięśnie!
Dbaj o nie, bo to one nadają ciału atrakcyjny wygląd, ale pamiętaj też, że są niezbędne w odchudzaniu.

W jakim sensie niezbędne?

Mianowicie w mitochondriach mięśni odbywa się podstawowa przemiana materii. Mitochondria to centra zarządzania energią, można porównać je do piecyków spalających tłuszcze. Gdy zabraknie komórek mięśniowych zabraknie tych elementów, które odpowiadają za redukcję tkanki tłuszczowej. Tym trudniej będzie ci schudnąć.
Zadbaj o te naturalne piecyki, a najlepiej zrobisz to ćwicząc i poprawiając ich kondycję.
Jedynie takie aktywne odchudzanie jest odchudzaniem, które wychodzi na zdrowie.
5,4

No Comments »

Archive for Czerwiec, 2010

Dlaczego nie chudnę na diecie X?

Czerwiec 27th, 2010

Wiele kobiet ciężarnych, które przed ciążą mogły pochwalić się pięknym i wyrzeźbionym brzuchem, obawia się stanu po porodzie. Martwią się, że ich brzuch nie wróci już do poprzedniej postaci. Tymczasem okazuje się, że odchudzanie brzucha po ciąży jest możliwe.

Brzuch po ciąży – od czego zacząć?

Każda kobieta wie, że brzuch po ciąży jest daleki od ideału. Skóra jest najczęściej jest mało elastyczna i obwisła. Jednak okazuje się, że to wcale nie jest problemem. Najgorzej jest z rozciągniętymi mięśniami brzucha, którymi należy zająć się w pierwszej kolejności.

Wiadomo również, że nie od razu możemy przystąpić do ćwiczeń fizycznych. Nie chodzi o to, że nie mamy czasu. Ale przede wszystkim dlatego, że kobiety w pierwszych dniach i tygodniach są cały czas obolałe. Poród bowiem to nie lada wysiłek.

Ćwiczenia na pierwszy okres

Ćwiczenia odchudzające, które będziemy wykonywać w pierwszym okresie powrotu do formy nie wymagają specjalistycznych sprzętów ani ogromnej przestrzeni. Wystarczy nawet łazienka.

Ćwiczenie pierwsze – należy stanąć w lekkim rozkroku. Ręce opieramy na krawędzi wanny. Następnie należy wykonać głęboki wdech oraz wydech. Następnie należy wciągnąć brzuch maksymalnie, to znaczy tak, jakbyśmy chciały przykleić pępek do kręgosłupa. Następnie należy powoli policzyć do dziesięciu, a następnie powrócić do pozycji wyjściowej. Ćwiczenie należy powtórzyć kilka razy. Konieczne jest robienie przerw między seriami, by dotlenić organizm.

Ćwiczenie drugie – należy stanąć przed lustrem i odsłonić brzuch. Ręce opieramy na biodrach. Wypuszczamy z siebie powietrze, a następnie szybko wciągamy brzuch (jak tylko możemy najgłębiej). Następnie należy szybko wypchnąć brzuch. Należy zachować szybkie tempo tej czynności. Ćwiczenie musimy powtórzyć dziesięć razy. Po serii należy zrobić krótką przerwę. Gdy mamy trochę czasu, warto ćwiczenie powtórzyć.

Ćwiczenie trzecie – należy stanąć przed lustrem i wykonywać napinanie mięśni brzucha do momentu, w którym poczujemy lekki ból. To ćwiczenie można wykonywać w każdej chwili, nawet gdy spacerujemy z dzieckiem.

Gdy mamy zielone światło

Gdy już po ciąży wrócimy do pełnej sprawności, wówczas można pozwolić sobie na bardziej „wyczerpujące” ćwiczenia.

Po pierwsze – ćwiczenia aerobowe

Należy zacząć od prostych ćwiczeń aerobowych, które sprzyjają odchudzaniu brzucha. Wystarczą bardziej energiczne spacery (również z dzieckiem), jazda na rowerze (może być rower stacjonarny) czy pływanie. Lepiej unikać ćwiczeń, w których zbyt dużo się podskakuje (na przykład jogging).

Warto wiedzieć, że podczas trzydziestominutowego energicznego spaceru możemy pozbyć się nawet 180 kcal. Jeżeli do tego będzie spacerować po wzniesieniach, wówczas ilość spalonych kalorii wzrośnie.

Doskonałym rozwiązaniem jest pływanie, które pozwala stracić nawet 400 kcal. Dodatkową zaletą jest fakt, iż takie ćwiczenia w wodzie nie obciążają stawów ani kręgosłupa. Można zapisać się na popularny ostatnimi czasy aqua aerobic i połączyć przyjemne z pożytecznym.

Po drugie – wzmacniaj mięśnie

Trzeba wiedzieć, że ćwiczenia wzmacniające mięśnie brzucha nie będą w stanie pozbyć się tkanki tłuszczowej. Ich zadaniem jest tylko wyrzeźbienie brzucha. Takie ćwiczenia stanowią zatem doskonałe uzupełnienie treningu aerobowego. Jak zatem wzmocnić brzuch? Przede wszystkim należy wykonywać ćwiczenia, które będą koncertowały się na: górnych mięśniach brzucha, dolnych mięśniach brzucha oraz skośnych mięśniach brzucha, czyli boczki.

Wzmocnij dolną część brzucha

By wzmocnić i  wyrzeźbić dolne partie mięśni brzucha, należy wykonywać następujące ćwiczenie. Połóżmy się na plecach, a ręce umieśćmy z tyłu głowy. Kolana musimy zgiąć. Następnie należy powoli podnosić się, napinając mięśnie brzucha. Trzeba pamiętać, by nie odrywać dolnej części pleców od podłoża. Ilość powtórzeń należy stopniowo zwiększać. Na początek wystarczy dwadzieścia powtórzeń.

Ćwiczenia na górne mięśnie brzucha

Należy położyć się na plecach. Ręce możemy wyciągnąć wzdłuż bioder.  Nogi należy ugiąć w kolanach, a następnie podnosimy je do góry tak, by stopy znalazły się nad biodrami. Następnie należy powoli zbliżać do klatki piersiowej. Należy skoncentrować się na napinaniu mięśni brzucha. Gdy ćwiczenie jest dobrze wykonane, wówczas po kilku powtórzeniach powinnyśmy czuć po kilku powtórzeniach (zwłaszcza na początku). Następnie należy powrócić do pozycji wyjściowej. Stopniowo powinnyśmy zwiększać ilość powtórzeń. Warto zacząć od piętnastu. Również ilość serii można zwiększać – wyjściowa ilość to dwie serie.

Ćwiczenia na skośne mięśnie

Ćwiczenia na skośne mięśnie brzucha również są mało skomplikowane. Wystarczy położyć się na plecach i ugiąć jedną nogę. Ręce należy spleść z tyłu głowy. Podnosząc się powoli do góry, lewym łokciem starajmy się zbliżyć do prawego kolana. Potem powracamy do pozycji wyjściowej. Uginamy drugą nogę i łokciem przeciwnym staramy się dotknąć kolana.

Niewiele kobiet zdaje sobie z tego sprawę, że odchudzaniu brzucha i odchudzaniu po ciąży w ogóle sprzyja karmienie piersią. Podczas tej czynność wyzwalają się bowiem hormony, które umożliwiają znacznie szybsze spalanie kalorii.

5,1 k

No Comments »

Archive for Czerwiec, 2010

Dlaczego nie chudnę na diecie X?

Czerwiec 27th, 2010

To, o czym za chwilę opowiem to nie tylko sposób na odchudzanie. To sposób na życie zgodne z naturalnym rytmem. Dzięki przestrzeganiu kilku prostych zasad będziesz pełna energii rankiem, a wieczorem zaśniesz spokojnie i bez większych problemów. Jeśli chcesz przy okazji schudnąć – schudniesz i ukształtujesz sylwetkę, jeśli chudnąć nie chcesz – utrzymasz doskonałą figurę i kondycję na długie lata.

Od czego zacząć?

Od prawidłowej pobudki. Jeśli chcesz zacząć od jutra już dziś wieczorem przed zaśnięciem postaraj się wyciszyć. Nie myśl o problemach, nie planuj następnego dnia, a jedynie przewietrz się przed zaśnięciem, głęboko oddychaj, a zasypiając naładujesz się pozytywną energią.
Po obudzeniu przeciągnij się w łóżku jak kot, poleż trochę, przewróć się z boku na bok kilka razy, pooddychaj przez chwilę głęboko i wstań. Zanim zrobisz cokolwiek innego zrób krótką rozgrzewkę , przebierz się i idź pobiegać. Trzydzieści minut codziennego porannego biegu przed śniadaniem pozwoli ci spalić około trzystu kcal dziennie. Twój metabolizm wzrośnie, a jego podwyższony poziom utrzyma się przez cały dzień. Po takim wysiłku możesz zjeść prawdziwie królewskie śniadanie.

Dlaczego właśnie tak?

Przez trzydzieści minut po obudzeniu twój żołądek nie jest gotowy do pracy. Chwilę więc potrwa zanim będziesz mogła zjeść śniadanie i bez problemu je strawić.
Poranne ćwiczenia spalają najwięcej tkanki tłuszczowej i utrzymują podwyższony metabolizm przez cały dzień. Są więc całodzienną ochroną przed tyciem (odkładaniem się tkanki tłuszczowej w organizmie).
Ćwiczenia wyzwalają też endorfiny. Jeśli rano pobudzisz ich wytwarzanie dobry nastrój będzie ci towarzyszył przez cały dzień. Z większym optymizmem i większym zapałem przystąpisz do realizacji stojących przed tobą zadań.
Wszystkie sposoby na odchudzanie zalecają poranny ruch. Wykorzystaj to zalecenie, ruch jest twoim największym sprzymierzeńcem w walce z nadwagą i ze starzeniem się organizmu.

Jeśli nie bieganie to?

Potańcz przez trzydzieści minut, poskacz na skakance, jeśli masz możliwość wyskoczenia na basen – popływaj. Najprościej oczywiście jest poćwiczyć bez wychodzenia z domu. Skakanie na skakance i kilka prostych ćwiczeń modelujących zapewnią ci odpowiednią dawkę wysiłku na dobry początek dnia. Pamiętaj, żeby skakać w butach do biegania, dzięki nim ochronisz stawy i stopy. Skacz wolno przez kila minut obunóż i zmieniając nogi. Skacz na palcach wciągając jednocześnie brzuch i dbając o to, by sylwetka była cały czas wyprostowana.
Dla wymodelowania pośladków i ud zrób kila serii przysiadów, wypadów i wymachów. Dodaj ćwiczenia na mięśnie ramion – najlepiej zrobi im unoszenie i wychylanie do tyłu. Na koniec zrób serię ćwiczeń na mięśnie brzucha i stretching na podstawowe grupy mięśni. Nie zapomnij o kręgosłupie, czyli skłonach.

Śniadanie

Postaraj się zjeść je w ciągu godziny. Rezygnacja ze śniadania nie sprzyja zdrowiu, bez niego wzrasta poziom hormonów stresu (poprawa samopoczucia wywołana wzrostem poziomu endorfin długo się więc nie utrzyma), wzrasta też zagrożenie wieczornym obżarstwem! Na śniadanie zjedz trochę tłuszczów, białek, minerałów i witamin. Pamiętaj też o błonniku, który na starcie przyspieszy pracę jelit i zablokuje nieco wchłanianie tłuszczy i węglowodanów dostarczanych w kolejnych posiłkach. I tak na śniadanie najlepiej zjedz musli (lub jakiekolwiek płatki, kasze, ryż) z dodatkiem mleka, jogurtu lub kefiru i porcją owoców. Zamiast owoców możesz wypić świeży sok. Możesz też zjeść tradycyjne kanapki z ciemnego chleba z dodatkiem ziaren, z dobrej jakości wędliną lub z pastą rybną.

W ciągu dnia

Co kilka godzin zjedz drobną przekąskę – owoc, warzywo lub kanapkę. Zaplanuj solidniejszy pełnowartościowy obiad lub lunch i lekką kolację na dwie – trzy godziny przed snem.
Dostosuj ilość kalorii do zapotrzebowania energetycznego twojego organizmu. Jeśli zależy ci na zrzuceniu kilku kilogramów postaraj się o wypracowanie pewnego deficytu, ale pamiętaj, że diety niskokaloryczne są niezdrowe i nieskuteczne. Najkorzystniejszy dla twojego organizmu (z uwagi na zdrowie i trwałość efektów odchudzania) będzie deficyt kalorii pozwalający na zrzucenie 0,5 – 1 kg tygodniowo.

Ćwiczenia przed kolacją

Jeśli planujesz jeszcze trochę wysiłku przed snem postaraj się ćwiczyć przed kolacją. Podwyższony metabolizm pozwoli ci spalić ją bez odkładania kalorii. Zasady co do popołudniowych ćwiczeń są takie same: rozgrzewka, przynajmniej 30 minut treningu cardio, ćwiczenia modelujące sylwetkę i stretching, w trakcie takiego treningu możesz wspomóc się L-karnityną (ale z rozsądkiem!), dzięki niej szybciej spalisz tkankę tłuszczową i lepiej zregenerujesz się po wysiłku.

Po kolacji

Na czas po kolacji zaplanuj chwile relaksu. Jeśli masz zamiar intensywniej popracować, albo obejrzeć coś w tv czy też posiedzieć przed komputerem zakończ te zajęcia co najmniej pół godziny przed snem.
Jeśli masz problem ze zrelaksowaniem się weź ciepłą kąpiel lub prysznic z dodatkiem uspokajającego olejku lawendowego. Wypij herbatkę ziołową z melisy lub dziurawca i połóż się. W łóżku możesz wykonać dodatkowo kilka asan jogi, które uspokoją oddech i wyciszą twój umysł.

Połóż się na plecach, dłoń umieść na brzuchu i skoncentruj się na głębokim oddychaniu przeponą pracując przy tym brzuchem.

Przyjmij pozycję szczęśliwego dziecka, która rozluźni dolny odcinek kręgosłupa. W leżeniu na plecach zegnij nogi w kolanach, rozłóż je szeroko złączając podeszwy stóp. Ręce rozchyl na boki, ułóż prosto z wnętrzem dłoni skierowanym ku sufitowi. Wytrzymaj tak kilka minut. Następnie się odpręż zamykając oczy, oddychając naturalnym rytmem i rozluźniając mięśnie.

Postaraj się poczuć, jak ogarnia cię uczucie ciężkości, jak stopniowo od stóp przechodzi w kierunku głowy. Oddychaj spokojnie i … zaśnij.
Rano obudzisz się lżejsza i bardziej wypoczęta. Kolejny dzień rozpocznij tak samo.
5,6

No Comments »

Archive for Czerwiec, 2010

Dlaczego nie chudnę na diecie X?

Czerwiec 27th, 2010

Czy wiecie, że większość fachowców (w tym lekarzy) uważa pływanie za aktywność najlepszą i najzdrowszą dla ludzkiego organizmu? W zasadzie nie należy się temu dziwić, bo jeśli prawdą jest jakobyśmy pochodzili z wody (to najprawdopodobniej w niej narodziło się życie) i jeżeli woda to zdrowie, to tym bardziej należy docenić jej rolę również w odchudzaniu, choć oprócz takich typowo estetycznych korzyści ważne jest przede wszystkim to, że dzięki pływaniu zyskujemy i długowieczność (lepszą kondycję) i lepsze samopoczucie (a co za tym idzie bardziej pozytywne nastawienie do siebie i świata).
Każdy styl pływania doskonale kształtuje sylwetkę, a jeśli chodzi o odchudzanie nóg – żabka (styl klasyczny) wydaje się być ideałem.

Pływanie modeluje całe ciało, nie tylko nogi

W trakcie pływania spalamy więcej kalorii niż w trakcie takiego samego wysiłku na lądzie. Dzieje się tak dlatego, że woda stawia spory opór, w jego pokonanie musimy włożyć więc sporo wysiłku. Z drugiej strony ciało pozornie staje się lżejsze więc zyskujemy pewną łatwość w wykonywaniu ćwiczeń. Pływanie nie jest co prawda typowym ćwiczeniem aerobowym (choć jeśli się postaramy to takim będzie), ale za to oddziałuje na nasz organizm kompleksowo. Jest też sportem w którym trudno o kontuzje i przeciążenia. Poleca się je osobom otyłym i z nadwagą, jest idealne dla kobiet w ciąży.

Korzyści z pływania

Odchudzanie nóg to zaledwie jedna z wielu korzyści jakie możemy odnieść dzięki regularnym ćwiczeniom na basenie.
Pływanie jest zbawienne dla naszych płuc i układu sercowo – naczyniowego. Dzięki temu wzrasta nasza wydolność, poprawia się ukrwienie, dotlenia się cały organizm (pojemność płuc rośnie, a w trakcie pływania pracuje również przepona). To sprawia, że późniejsze ćwiczenia (jeśli się na takowe zdecydujemy) będziemy wykonywać sprawniej i łatwiej.
Nie muszę chyba dodawać, że wszystko to przekłada się na poprawę metabolizmu czyli usprawnia odchudzanie nóg.
Przejadanie się i późniejsze odchudzanie może skutkować problemami z trawieniem i perystaltyką jelit. Pływanie poprawi również pracę układu trawiennego. Jest swoistym masażem i ćwiczeniem wzmacniającym wewnętrzne mięśnie brzucha. Działa jak joga, balet czy pilates – choć bardziej kompleksowo, pływanie jest więc lepsze.
Woda ma to do siebie, że praktycznie cały czas jest w ruchu, pływając wzmagamy jej turbulencje, a one są doskonałym masażem. Wygładzają skórę i są swoistym drenażem limfatycznym. Dzięki temu osiągniemy efekt odchudzenia nóg poprzez redukcję cellulitu!
Z badań japońskich naukowców wynika, że pływanie zapobiega też osteoporozie, poprawia kondycję więzadeł i stawów (rehabilitacja!) i wpływa na układ nerwowy (endorfiny), choć ten ostatni efekt jest w zasadzie właściwy dla każdej aktywności fizycznej.
Jednym słowem pływać warto, a jeśli nie opanowałyśmy tej umiejętności możemy pływać z deską lub zdecydować się na aqua-aerobik.

Pływanie i aqua-aerobik na odchudzanie nóg

Jeśli chodzi o nogi każdy styl jest dobry, ale… jeśli zależy nam na wysmukleniu, rozciągnięciu i wzmocnieniu nóg najlepsza wydaje się być żabka, która działa trochę jak przysiady, aczkolwiek nie generuje takiego obciążenia, w związku z tym nie musimy obawiać się nagłego przyrostu mięśni. Spośród ćwiczeń aerobowych warto wykonywać ćwiczenia podobne do ćwiczeń tanecznych (np. podskoki). Szczególnie polecam pajacyki lub przeskoki wahadłowe z nogi na nogę (nogi powinny być proste w kolanie). Kilka serii takich ćwiczeń przy okazji każdego pobytu na basenie (pod warunkiem systematycznych odwiedzin) jest w stanie zdziałać cuda i przyspieszyć odchudzanie nóg.

Zasady

Przed treningiem obowiązkowo powstrzymujemy się od jedzenia (to norma). Na początku oczywiście obowiązuje nas rozgrzewka (może to być marsz w wodzie). W miarę poprawiania kondycji i zdobywania nowych umiejętności czas ćwiczeń wydłużamy do około 45 minut dziennie. Na basen można chodzić nawet codziennie, ważne jest by nie traktować tego jako obowiązku i nie forsować nadmiernie organizmu.
Po treningu objadanie się również nie jest wskazane, a z tym może być problem bo pływanie niestety zwiększa apetyt (różnica temperatury wody i powietrza). Na ten efekt trzeba się przygotować. Warto mieć w pogotowiu jakiś jogurt, lekką sałatkę albo owoce.
4,2

No Comments »

Archive for Czerwiec, 2010

Dlaczego nie chudnę na diecie X?

Czerwiec 27th, 2010

Zbliża się lat, a więc coraz chętniej sięgamy po diety odchudzające. Wszystko po to, by zdążyć przed urlopem. Niektóre diety kuszą opisami – schudnij dziesięć kilogramów w dwa tygodnie! Czy rzeczywiście takie „cuda” są możliwe? Czy taki sposób pozbywania się nadmiaru tłuszczyku jest całkowicie bezpieczny i nie kończy się efektem jo-jo?

Krótki przegląd diet odchudzających

Zanim jednak uzyskamy odpowiedź na pytanie, czy istnieją diety odchudzające o cudownych właściwościach, warto zrobić krótki ich przegląd. Każdy, kto choć raz w życiu próbował się odchudzać doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że diet odchudzających mamy mnóstwo.

Jedną z najbardziej popularnych diet odchudzających jest dieta 1000 kcal. Jej główną zasadą jest spożywanie posiłków o zmniejszonej kaloryczności. Wraz z posiłkami należy dostarczyć organizmowi wszystkich potrzebnych składników odżywczych, witamin oraz minerałów. Posiłki muszą być tak skomponowane, by ich wartość energetyczna nie przekraczała 1000 kcal. Niezwykle ważne jest ponadto wypijanie odpowiedniej ilości płynów. Najlepsza jest oczywiście woda mineralna niegazowana, która przyspiesza trawienie oraz zapełnia żołądek, a więc zmniejsza uczucie głodu. W ciągu dnia należy zjeść do pięciu posiłków – większa ilość, ale mniejsze porcje. Dzięki temu unikniemy napadów wilczego głodu. Warto również wiedzieć, że kuracja odchudzająca nie powinna trwać dłużej niż cztery tygodnie.

Innym sposobem na zrzucenie wagi jest dieta śródziemnomorska, która uchodzi najbardziej bezpieczną. Podstawą tej diety są owoce, warzywa, ryby, kasze, makarony, owoce morza oraz pełnoziarniste pieczywo. Do specjalnie przygotowywanych potraw można bez ograniczeń dodawać czosnek, cebulę. Mile widziana jest oliwa z  oliwek – jako dodatek do sosów oraz sałatek. By zrzucić zbędne kilogramy należy zjadać w ciągu dnia pięć posiłków, których wartość energetyczna nie przekroczy 1200 kcal. Tłuszczu możemy zjeść maksymalnie zjeść 40 gramów.

Nie tylko kobiety, ale również i mężczyźni bardzo często stosują dietę bananową. Jak sama nazwa wskazuje – odchudzanie polega na jedzeniu wyłącznie bananów. Kuracja odchudzająca powinna trwać siedem dni. W ciągu dnia należy spożywać trzy podstawowe posiłki. Rano, w południe i wieczorem należy nam się musli. Natomiast na podwieczorek można zjeść jedno jabłko. Jak przygotować musli? Będziemy potrzebować płatków owsianych, szklanki maślanki (bądź jogurt naturalny bez cukru) oraz połowę banana i łyżeczkę miodu. Należy pamiętać, żeby wypijać codzienne około 1,5 litra wody. Warto również podkreślić, że dieta bananowa to raczej taka dieta oczyszczająca, która może być potraktowana jako wstęp do właściwej kuracji odchudzającej. Stosowanie jej na dłuższą metę może być szkodliwe dla zdrowia. Bowiem wraz z taką dietą odchudzającą nie dostarczymy wszystkich składników odżywczych.

Diety-cud nie są „cudem?

Dietetycy na okrągło powtarzają, że nie istnieje żadna dieta odchudzająca, które ma cudowne właściwości. Żadna dieta nie przyniesie oczekiwanych rezultatów, gdy po zakończeniu kuracji powrócimy do dawnych nawyków. Dlatego też specjaliści, którzy zalecają swoim pacjentom stosowanie diety redukcyjnej, by pozbyć się zbędnych kilogramów. Następnym krokiem jest stosowanie diety stabilizacyjnej, która – jak sama nazwa wskazuje – ma na celu utrzymanie stałej masy ciała.

Stabilizacja, czyli w niej tkwi cud

Można więc powiedzieć, że ten „cud” tkwi w diecie stabilizacyjnej oraz naszej aktywności fizycznej. W stabilizacji chodzi o to, by stopniowo włączać do naszego nowego jadłospisu kolejne produkty spożywcze. Gdybyśmy zaczęli jeść wszystko na raz, wówczas rezultat pełnej wyrzeczeń diety odchudzającej wziąłby w łeb. Dlatego też tak bardzo ważna jest dieta stabilizacyjna.

Warto skorzystać z pomocy dietetyka. Lekarz ułoży specjalny plan odżywiania, dzięki któremu wymarzona sylwetka nie zniknie wraz z dostarczaniem organizmowi dodatkowych kalorii.

Stabilizacja masy ciała powinna trwać tyle, ile trwała sama dieta odchudzająca. Jeżeli w ciągu piętnastu tygodni zrzuciliśmy dziesięć kilogramów, wówczas dieta stabilizacyjna powinna trwać około piętnastu tygodni. Jeżeli ktoś myśli, że w jego przypadku – gdy odchudzał się sześć miesięcy – czas stabilizacji wagi powinien trwać cztery tygodnie – jest w błędzie. Z takim sposobem myślenia może sobie tylko zaszkodzić. Jak zatem powinna wyglądać właściwa stabilizacja? W ciągu pierwszych czterech tygodni diety stabilizacyjnej należy dostarczyć organizmowi 100 kcal dziennie. Wówczas kaloryczność naszego miesięcznego menu wyniesie 1500 kcal. W drugim miesiącu będzie liczyło 1600 kcal i tak dalej. Co prawda taka stabilizacja znacznie się przedłuża, ale mamy pewność, że unikniemy efektu jo-jo. Nasz organizm przystosuje przemianę materii do nowej dawki kalorii. Dzięki temu ustrój będzie ją na bieżąco zużywał, a nie gromadził i odkładał w postaci tłuszczyku.

By znacznie łatwiej było utrzymać uzyskaną masę ciała, warto nieco zwiększyć swoją aktywność fizyczną. Nic tak bowiem nie przyspiesza procesu spalania tłuszczu jak sport.

5,1 k

No Comments »